wtorek, 22 sierpnia 2017

Farmona - Nivelazione - Pielęgnacja stóp w 3 etapach

Farmona - Nivelazione - Pielęgnacja stóp w 3 etapach
- opinia o produktach


Nivelazione to specjalna seria kosmetyków Farmony przeznaczona między innymi do stóp. Tak się jakoś składa, że stopy to najmniej zadbana strefa ludzkiego ciała i tak naprawdę kosmetyków typowo do stóp mamy dosyć mało. Unikatowe receptury znakomicie sprawdzą się w profilaktyce przeciwgrzybiczej, w pielęgnacji stóp o nadmiernej potliwości czy też w pielęgnacji popękanych, zniszczonych, przesuszonych stóp.

Farmona wprowadzając serię Nivelazione fajnie wstrzeliła się w ten aspekt, tworząc kosmetyki naprawdę warte uwagi i zainteresowania. Kolorowe, rzucające się w oczy opakowania całej serii dopełniają tylko wizualnie ich dobre działanie. Ale o tym zaraz :)

Na serię składa się :


Serum w sprayu do stóp : Ekspresowe nawilżenie w 3 sekundy - zamknięte w buteleczce przypominającej wyglądem dezodorant. Serum po naciśnięciu atomizera tworzy białą, gęstą pianę, która natychmiastowo wchłania się w suchą skórę stóp, tworząc delikatną warstwę nawilżającego filmu.
Serum działa naprawdę dobrze. Potrafi nawilżyć nawet najsuchsze miejsca stóp, np. pięty. Nawilżenie utrzymuje się długo, jest dogłębne.  Serum ładnie pachnie i jest bardzo wydajne. To taki krem w sprayu :)

"Krem do stóp w spray-u Nivelazione ekspresowo w 3 sekundy nawilża twardą skórę stóp. Przeznaczony jest do skóry suchej i szorstkiej. W swoim składzie zawiera Hydroderm 5%, masło Shea, mocznik i DEOactive. Efektywnie nawilża i wygładza skórę dzięki bardzo lekkiej formule, która natychmiast się wchłania w skórę. Pomaga w zachowaniu odpowiedniej higieny i pielęgnacji skóry stóp każdego dnia. Od pierwszego zastosowania skutecznie chroni przed powstawaniem przykrego zapachu i odświeża, zapewniając komfort i suchość stóp do 12h. Dzięki regularnemu stosowaniu likwiduje nadmierne pocenie, neutralizuje nieprzyjemny zapach potu oraz zapewnia długotrwałe uczucie suchości i świeżości, zmniejszając ryzyko grzybicy.

Sposób użycia: dezodorant rozpyl na umyte i osuszone stopy z odległości około 20 cm. Stosuj codziennie. W ciągu dnia możesz spryskać także rajstopy lub skarpety oraz buty, bez obawy o zabrudzenie. Przed użyciem wstrząśnij."

Cena : około 10 zł
Pojemność : 100 ml


Dezodorant do stóp i butów Kontrola zapachu  - Zamknięty w klasycznym opakowaniu pod ciśnieniem, jak każdy dezodorant. Pachnie ładnie, przyjemnie. Jest skuteczny. 

"Wyjątkowo skuteczna, multifunkcyjna formuła dezodorantu o długotrwałym działaniu, dzięki starannie dobranym składnikom aktywnym o wysokiej skuteczności zapewnia niezawodną ochronę, pomaga w zachowaniu odpowiedniej higieny oraz przedłuża świeżość butów i stóp każdego dnia. Działa antybakteryjnie, skutecznie walczy z nadmiernym poceniem, neutralizuje nieprzyjemny zapach potu i zapobiega jego powstawaniu oraz błyskawicznie odświeża stopy i obuwie, zapewniając uczucie komfortu już od pierwszej aplikacji. Dezodorant przeznaczony jest do skóry stóp, która jest nadmiernie potliwa, a jednocześnie błyskawicznie odświeża i neutralizuje nieprzyjemny zapach butów i stóp. Dezodorant natychmiast przywraca komfort i świeżość a regularnie stosowany skutecznie chroni stopy i buty przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu.

Sposób użycia: rozpyl na umyte i osuszone stopy z odległości około 20 cm oraz spryskaj wnętrze obuwia. Stosuj codziennie. Przed użyciem wstrząśnij."

Cena : około 11 zł
Pojemność : 180 ml


Intensywnie regenerująca kuracja S.O.S dla stóp - Ratunek dla stóp - Zamknięta w miękkiej tubce, dodatkowo zabezpieczona kartonikiem z informacjami o produkcie. Kuracja przypomina wizualnie krem do stóp. Całkiem dobrze się wchłania, ma biały kolor, kremową konsystencję i ładnie pachnie. 


Na stopy działa bardzo dobrze : nawilża je, regeneruje uszkodzony naskórek, doprowadza je do normalności. Stopy są gładkie i miłe w dotyku. Zrogowacenia zostają zmiękczone oraz częściowo usunięte.

"Intensywnie regenerująca kuracja S.O.S przeznaczona jest do ekstremalnie zniszczonej skóry stóp. Do skóry bardzo suchej i szorstkiej, popękanej, skłonnej do rogowacenia.  Innowacyjna, wyjątkowo bogata formuła i starannie dobrane składniki aktywne takie jak: mocznik 30%, emolienty 15%, Hydromanil, witaminowy kompleks transepidermalny w wysokim stężeniu gwarantują pielęgnację i ochronę skóry każdego dnia i od pierwszej aplikacji. Skutecznie i szybko regeneruje, przynosi ulgę podrażnionej skórze oraz chroni przed nadmierną suchością i uszkodzeniami. Doskonale odżywia i nawilża, redukuje szorstkość skóry i niweluje zrogowacenia. Przywraca utraconą elastyczność, przyjemną gładkość i zadbany wygląd. Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze. Regenerująca kuracja S.O.S dla stóp łagodzi podrażnienia oraz skutecznie likwiduje suchość i szorstkość skóry. W efekcie skóra jest zregenerowana, gładka i optymalnie nawilżona."

Sposób użycia: serum delikatnie wmasuj w czystą i osuszoną skórę stóp. Stosuj codziennie, rano i wieczorem. Dla wzmocnienie efektu po nałożeniu kremu załóż bawełniane skarpety na 30 minut lub na całą noc. Nie stosować na uszkodzoną i zranioną skórę.

Cena : około 10 zł
Pojemność : 50 ml


Oprócz powyższych kosmetyków, w ofercie znajdziecie także między innymi zabieg złuszczający, kurację parafinową, perełki do kąpieli itd. :) Cała gama produktów dla potrzebujących stopek :) Systematyczne używanie tego typu kosmetyków doprowadza stopy do coraz lepszego wyglądu. Skóra stóp jest zregenerowana, miłą w dotyku, gładka i nawilżona. Produkty warte uwagi. Znajdziecie je między innymi w Rossmannie czy Hebe.

Znacie produkty do stóp Farmony? Stosowałyście je? Jak się sprawdziły?
Zainteresowały Was?

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Mój idealny, mineralny makijaż z podkładem In the Buff i korektorem Caramel Lily Lolo

 Mój idealny, mineralny makijaż z podkładem In the Buff 
i korektorem Caramel Lily Lolo


Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam dwa kosmetyki mineralne, które służą mi od kilku lat do wykonania codziennego makijażu.


Mowa tu o podkładzie mineralnym i korektorze Lily Lolo. Oba produkty uzupełniają się między sobą idealnie, a również każdy z nich świetnie sprawdza się użyty solo. Barwy najbardziej zbliżone do naturalnej cery, o średniej karnacji, które wybieram to "In the buff" w przypadku podkładu, oraz "Caramel" jako korektor.


Korektor / Podkład : 

Cena : 50 zł  / 81,90 zł
Pojemność : 5 g w 20 ml  / 10 g w 40 ml
Dostępność : costasy.pl


Co wyróżnia te kosmetyki spośród wszystkich możliwych i dlaczego stały się moimi ulubionymi?

Pierwsza sprawa to naturalność - i nie mam tu na myśli tylko tego,  że Lily Lolo to naturalne składy, pozbawione niezdrowej, a często też szkodliwej chemii.
Z Lily Lolo można uzyskać bardzo naturalny makijaż, nieprzerysowany, mocno stapiający się z naszą cerą.

Makijaż jest trwały - jeśli nałożę podkład na wcześniej nakremowaną twarz lub nałożoną bazę, potrafi stworzyć warstwę trzymającą się praktycznie cały dzień.
Kosmetyki Lily Lolo nie uczulają, są hypoalergiczne. Mają również działanie antybakteryjne, dzięki czemu w szybkim tempie doprowadzają cerę do normalności, minimalizując niekontrolowane wypryski oraz zmiany trądzikowe.


Dlaczego warto używać podkładu mineralnego?

Korzyści z używania takiego podkładu to nie tylko natychmiastowy efekt pięknej i promiennej cery, ale również po dłuższym stosowaniu minerałów – właściwości łagodzące. Z jednej strony więc na co dzień gwarantują piękny, naturalny makijaż bez efektu „maski”, z drugiej natomiast korzystnie wpływają na stan cery. Kosmetyki Lily Lolo mogą być stosowane nawet przez osoby o cerze trądzikowej lub ze skłonnością do alergii i zaczerwienień, ponieważ nie podrażniają i nie zapychają porów, jednocześnie zapewniając dobre krycie. Co więcej, podkłady mineralne Lily Lolo mają filtr SPF 15, który chroni niezwykle delikatną skórę twarzy przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego. Dzięki podkładom mineralnym Lily Lolo wykonanie pełnego, efektownego i przy tym nieobciążającego skóry makijażu jest banalnie proste.


Podkład w odcieniu In the Buff jest odpowiedni dla średnio jasnej cery o zbalansowanym kolorycie (nie dla cery o zdecydowanie różowawym lub brzoskwiniowy kolorycie). Jeden z najchętniej kupowanych średnio-jasnych odcieni podkładu.
* nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów,
* bezzapachowy,
* zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15,
* wodoodporny i wydajny,
* lekka, jedwabiście gładka konsystencja,
* dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać,
* nadaje promienny wygląd cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień,
* 100% naturalny , może być używany przez wegetarian i wegan.


Korektor mineralny idealnie pokrywa cienie pod oczami. Posiada również naturalne właściwości lecznicze. Aby idealnie pokryć wybrany obszar można nałożyć kilka warstw korektora.


Caramel to korektor w średnim odcieniu, który doskonale zatuszuje wszelkie skazy i wypryski skórne. Ten odcień polecany jest osobom o średniej karnacji. Dzięki zawartości kaolinu (znanego również pod nazwą glinka porcelanowa) korektory mineralne Lily Lolo dają długotrwałe krycie.
* nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów,
*  bezzapachowy,
*  lekka, jedwabista konsystencja i beztłuszczowa formuła,
* dzięki zawartości naturalnych składników, ma właściwości lecznicze i hamujące powstawanie nowych wyprysków,
*   matowe wykończenie,
*  100% naturalny, może być używany przez wegan i wegetarian.


Podsumowując : Idealnie dopracowany makijaż twarzy to przede wszystkim gładka, zdrowa, naturalnie wyglądająca cera. Podkład i korektor Lily Lolo gwarantuje zdrowy i naturalny wygląd, przy okazji dobrą trwałość oraz sporą wydajność produktów. Nakładając jedną, dwie warstwy przy pomocy pędzla, nie zużywamy zbyt wiele kosmetyku. Dzięki temu zarówno podkładem jak i korektorem cieszyć możemy się dłuższy czas. Dodatkowo mam wrażenie, że oba kosmetyki dużo lepiej matują moją cerę, niż typowe, drogeryjne, celowo stworzone z myślą o uzyskaniu matu. Po dłuższym czasie stosowania kosmetyków mineralnych Lily Lolo moja cera nie przetłuszcza się w strefie T, nie sprawia większych problemów jeśli chodzi o kwestie pojawiania się niedoskonałości. Wygląda dużo lepiej, zdrowiej, a nawet powiedziałabym, że młodziej. Pory nie są zatkane, skóra oddycha - czego chcieć więcej? Według mnie kosmetyki idealne.

Znacie kosmetyki Lily Lolo? Zaciekawiły Was?

czwartek, 17 sierpnia 2017

Eveline - Facemed + - Maseczka oczyszczająco - wygładzająca Zielona glinka, ekstrakt z zielonej herbaty

Eveline - Facemed + - Maseczka oczyszczająco - wygładzająca 
Zielona glinka, ekstrakt z zielonej herbaty
- opinia o produkcie


Regularne oczyszczanie twarzy to istotna kwestia, jeśli miewamy problemy z cerą, z niedoskonałościami lub po prostu nakładamy na twarz podkłady czy inne kosmetyki., które mogą zapychać pory. Dzisiaj chcę przedstawić Wam produkt, który w tym celu używam od dłuższego czasu.


Maseczka oczyszczająco - wygładzająca Eveline zamknięta została w papierowym, mocno rzucającym się w oczy, świetlisto zielonym kartoniku. Wewnątrz znajduje się z szklany słoiczek zakręcaną nakrętką. Maska ma konsystencję kremową, zielonkawy kolor, ładnie pachnie. 

Cena : 27 zł
Pojemność : 50 ml


Co obiecuje producent? : 

Starannie opracowana formuła maseczki  została wzbogacona o zieloną glinkę  – najsilniej działającą wśród wszystkich glinek.  Jest to naturalny składnik bogaty w aż 20 odżywczych soli mineralnych. Znany jest ze swojego spektakularnego działania oczyszczającego i regulującego. Skutecznie zamyka rozszerzone pory, zapobiega tworzeniu się zaskórników, normalizuje cerę i wyraźnie poprawia jej teksturę. Bogaty w antyoksydanty ekstrakt z zielonej herbaty  działa tonizująco i regenerująco oraz hamuje rozwój stanów zapalnych.

Skuteczność potwierdzona badaniami :
Natychmiast : Cera jest doskonale wygładzona i oczyszczona – 97%
Struktura skóry jest wyrównana, cera gładsza i jedwabiście miękka  – 92%

Po 3 tygodniach  regularnego stosowania: Pory skóry są widocznie zwężone, koloryt skóry ujednolicony  – 93%
Produkcja sebum jest ograniczona, błyszczenie cery zmniejszone  – 90%

Skład :


W składzie zaraz po wodzie znajduje się zielona glinka. Następnie znajdziemy olej z awokado, ekstrakt z zielonej herbaty, witaminę E, glicerynę oraz mentol.


Moja opinia o produkcie :

Maska znajduje się w wygodnym opakowaniu, dzięki czemu aplikacja jest wygodna i higieniczna, Niestety maseczki trzeba nałożyć dosyć sporo, stąd też  jej wydajność jest średnia. Maskę łatwo nakłada się na twarz, podobnie jak krem.  Ma kremową konsystencję. Po nałożeniu na skórę zasycha i trzyma się na niej dobrze. W czasie czekania z maską na twarzy możemy wykonywać inne czynności, np. odkurzać :) Nic nie spłynie z twarzy ani się nie wykruszy - nie ma obawy. 

Maskę łatwo się zmywa przy użyciu np. ciepłej wody. Następnie cerę można przemyć tonikiem lub płynem micelarnym. 


Maska daje świetne efekty jeśli chodzi o dogłębne oczyszczanie cery. Odblokowuje pory, dokładnie je oczyszcza. Cera staje się mocno wygładzona, zmiękczona i porządnie oczyszczona. Podrażnienia i niedoskonałości są istotnie złagodzone. Cera nie świeci się, jest zmatowiona, nie ma także tak dużej tendencji do przetłuszczania się, jak miała zanim zaczęłam systematycznie stosować ten produkt. Generalnie bardzo fajna, skuteczna maska oczyszczająca, która dodatkowo wygładza skórę, nie powodując niemiłego uczucia ściągnięcia.  

Znacie tą maseczkę? Zainteresowała Was?
Jak się u Was sprawdziła?

środa, 16 sierpnia 2017

Dermedic Linum Emolient Baby - Lekki balsam do ciała od 1. dnia życia

Dermedic Linum Emolient Baby - Lekki balsam do ciała od 1. dnia życia
- opinia o produkcie


Kosmetyki dla dzieci są często moimi ulubionymi. Głównie dlatego, że z reguły bywają bardzo delikatne i przyjemne w użyciu. Tak samo jest z lekkim balsamem do ciała Dermedic z serii Linum Emolient Baby. 


Balsam ten poznałam już w mojej pracy - w Domu Dziecka. Często na suchą skórę dermatolog przepisywał dzieciaczkom właśnie ten balsam. Zawsze sprawdzał się dobrze, pomagał uporać się z największymi problemami. Postanowiłam więc wypróbować go na sobie, a za kilka miesięcy na moim maluszku. Jak sprawdził się u mnie? O tym napiszę zaraz. Póki co zacznę od krótkiej charakterystyki produktu.


Balsam zamknięty został w butelce z pompką. Działa ona niesamowicie dobrze, nie zacina się, idealnie dozuje ilość wydobywanego produktu. Balsam Dermedic ma biały kolor i ładny, subtelny zapach.

Cena : 19 - 30 zł
Pojemność : 205 g
Dostępność : dermedic.pl / Apteki


Co obiecuje producent? :
Lekki balsam wygładza i zmiękcza skórę - Olej lniany bogaty w NNKT /Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe/ Omega 3. Omega 6 i Omega 9. skutecznie pielęgnuje skórę skłonną do spękań i podrażnień. Olej Imany w kompozycji z Witamina E ma pozytywny wpływ na odbudowę naskórka : usuwa spękania, przyspiesza regenerację uszkodzonej tkanki. Alantoina wspomaga odbudowę tkanki naskórka.
Balsam eliminuje uczucie dyskomfortu napiętej skóry, poprawiając jej elastyczność. Kompozycja masła karite i gliceryny działa natłuszczająco, tworząc warstwę okluzyjną chroniącą przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz ograniczającą utratę wody. Balsam intensywnie nawilża skórę, wygładza ją i zmiękcza. Jest hypoalergiczny.  Działa przeciwświądowo. Ma pozytywną rekomendację Centrum Zdrowia Dziecka. Wyróżnia się lekką, łatwo wchłanialną konsystencją.


Skład :

Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Linum Usitatissumum Seed Oil, Hordeum Vulgare Cera, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum.

W składzie znajdziemy nawilżającą glicerynę, masło shea, olej lniany, ekstrakt z jęczmienia, olej arganowy, alantoinę oraz witaminę E. Właściwie same dobroci, oprócz kilku niepotrzebnych składników, na przykład silikonu czy substancji pod nazwą poliakrylamid, który stosowany w nadmiarze, podejrzewany jest o działanie kancerogenne. Dobrze, że znajduje się na końcu składu - bo jest go w tym balsamie mała ilość. Mimo wszystko fajnie by było, gdyby producent wycofał ten składnik ze składowych balsamu.


Moja opinia o produkcie :

Lekki balsam do ciała Dermedic Linum Emolient Baby urzeka swoją lekkością. Fantastycznie, niemal natychmiastowo się wchłania. Nie tworzy na skórze tłustej warstwy ani ciężkiego filmu. Automatycznie po aplikacji skóra jest niesamowicie nawilżona i pozostaje taka przez długi czas.

Balsam łatwo się rozsmarowuje. Biorąc pod uwagę tą kwestię, jest to bardzo wygodne przy małym dziecku. Nie trzeba czekać aż balsam się wchłonie. Skóra jest miękka i miła w dotyku, ładnie wygładzona.


Balsam idealnie łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka. Pomaga radzić sobie z ukąszeniami owadów - ma działanie przeciwświądowe i łagodzące.

Dużym plusem tego produktu jest również bardzo wygodne opakowanie. Pompka działa fantastycznie i intuicyjnie. Przy małym dziecku to naprawdę ważne. Dodatkowo balsam pięknie pachnie. Polecam Wam ten produkt z całego serca, bo działanie ma fantastyczne. Z pewnością sprawdzi się nie tylko u dzieci, ale również u każdej osoby z problemem suchej skóry. Działa jak opatrunek - natychmiastowo, skutecznie i trwale. Warto polować na niego w aptekach - czasami są promocje na dermokosmetyki Dermedic i można je kupić w naprawdę atrakcyjnych cenach.

Znacie ten kosmetyk? Zainteresował Was? 
Jak się u Was sprawdził?

niedziela, 13 sierpnia 2017

Sean Covey "7 nawyków szczęśliwego dziecka" - książeczka, którą warto poznać bliżej

 Sean Covey "7 nawyków szczęśliwego dziecka"
 - książeczka, którą warto poznać bliżej

 
Czasami na blogu opisuję ciekawe książki lub takie, które wywarły na mnie jakieś wrażenie. Dziś również chciałabym Wam przedstawić książeczkę, która nieodzownie wiąże się z moją pracą zawodową - jak i pewnie w przyszłości skorzystam z niej wychowując swoje dziecko. Jeśli więc szukacie ciekawych i interesujących metod kształtowania osobowości dziecka - warto sięgnąć po tą pozycję.


Książka mądra i ucząca - takie lubię najbardziej. Stąd też uważam, że fajnie jeśli nie zniknie wśród tłumów innych pozycji na półkach księgarni. 


"7 nawyków szczęśliwego dziecka" Sean Covey to żaden poradnik, który będzie Wam mówił co należy dziecku wpajać, a co nie. Nic z tych rzeczy! To bardzo fajne narzędzie do pracy terapeutycznej, np. na zajęciach socjoterapii z najmłodszymi lub po prostu fajna sprawa, by dziecku tłumaczyć zawiłości świata poprzez prosty i kolorowy przekaz tej książeczki.


"7 nawyków szczęśliwego dziecka" to bogato ilustrowana książka zawierająca 7 ciekawych dla dzieci historyjek, pokazujących skomplikowane sytuacje z życia zwierzątek z bajek. Dzięki tak przedstawionym problemom, dziecko może identyfikować się z bohaterem bajki. Nie uświadamia sobie, że chodzi o jego własne problemy, ale uczy się rozwiązywać je na przykładzie przygód bohaterów. Dzieciom łatwiej jest wytłumaczyć coś na materiale konkretnym, jakim jest na przykład usłyszana historyjka. 


Dodatkowo nawet nie spodziewają się, że są w tym czasie uczeni jak sobie radzić w życiu :) Sami mogą wyciągać własne wnioski. Książka dodatkowo zawiera "Kącik rodziców" - gdzie znajdują się pytania do dyskusji oraz krótkie zadania dla dziecka, tak by utrwalić nawyki płynące z zasłyszanej historyjki. W mojej pracy takie gotowe ułatwienia bardzo się przydają. Tak naprawdę na jednej historyjce mogłabym poprowadzić cały cykl zajęć. 


Co o książce pisze autor? :

"Poznajcie przyjaciół z krainy Siedmiu Dębów, którzy wam w tym pomogą. Witek nauczy organizacji czasu. Kudłatek przekona, że warto określić sobie cel działania. Lilka zwróci uwagę na współpracę z innymi, a Wandzia przypomni, dlaczego warto zadbać o siebie."


7 nawyków szczęśliwego dziecka to zbiór zabawnych i pięknie zilustrowanych opowiadań, które przybliżają rodzicom i dzieciom metodę 7 nawyków skutecznego działania. Bohaterowie każdego opowiadania uczą się jednego z dobrych nawyków. Dzięki temu dzieci poznają 7 prostych kroków, które pomogą im mądrze planować czas na naukę i odpoczynek, być dobrymi przyjaciółmi i lubianymi kolegami, radzić sobie, gdy pojawiają się kłopoty, i nie poddawać się presji grupy.



Książeczka ta w sposób łatwy, przyjemny i uczący kształtuje w dzieciach poczucie własnej wartości,  uczy prawidłowego reagowania, empatii, kształci postawę koleżeńską, uczy współpracy w grupie a także asertywności i umiejętności odmawiania. To bardzo trudne aspekty życia, nawet u ludzi dorosłych, stąd też u dziecka ciężko jest je wyrobić samą rozmową. Dzięki tej książeczce dzieci uczą się tych wszystkich, pozytywnych rzeczy w sposób naturalny i zupełnie nieświadomie przyswajają je jako normę postępowania życiowego. Szczerze polecam - bardzo fajna i mądra książeczka dla każdego dziecka.

Słyszałyście już o tej książce?
Korzystacie z takich rzeczy w wychowaniu Waszych dzieci?

sobota, 12 sierpnia 2017

EO Laboratorie - Rewitalizujący bioolejek "Ratunek dla włosów suchych i rozdwajających się"

 EO Laboratorie - Rewitalizujący bioolejek
 "Ratunek dla włosów suchych i rozdwajających się"
- opinia o produkcie


EO Laboratorie Rewitalizujący bioolejek "Ratunek dla włosów suchych i rozdwajających się" to olejek pochodzący z serii kosmetyków rosyjskich. Rzeczywiście jest to sprytnie rewitalizujący kosmetyk do włosów - dlatego myślę, że warto napisać o nim dziś kilka słów.


Olejek zamknięty jest w kartoniku. Wewnątrz znajdują się tak naprawdę trzy saszetki jednorazowego użytku o pojemności 15 ml. W saszetkach zamknięto olejek, który generalnie przeznaczony jest na jedną, pełną aplikację. Niestety dla włosów długich i gęstych jedna saszetka to zdecydowanie za mało i trzeba nałożyć dwie. Olejek ładnie pachnie, ma lekko tłustą konsystencję i żółty kolor.

Cena : 10 zł
Pojemność : 2x15 ml
Dostępność : www.siberika.pl

Co obiecuje producent? :
Bioolejek, dzięki doskonałemu połączeniu składników aktywnych, szybko regeneruje włosy. Odżywia, wzmacnia ich strukturę i przywraca naturalny blask. Może być stosowany jako środek ochronny podczas stylizacji z użyciem ciepła np. lokówką, prostownicą, suszarką. Nie obciąża włosów. 

Sposób użycia : Podgrzać saszetkę w ciepłej wodzie (bez otwierania jej) nałożyć jej zawartość na skórę głowy oraz włosy i rozprowadzić na całej długości. Założyć czepek i odczekać 40-50 minut. Zmyć szamponem. Po myciu, w razie potrzeby można zastosować balsam do włosów. 


Skład :

Organic Prunus Amygdalus (Sweet Almond) Oil, Caprilic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Undecane (and) Tridecane (from Palm Oil), Phospholihids (and) Glycine Soja (Soybean) Oil (and) Glycolipida (and) Glycine Soja (Soybean) Sterols, Organic Plukenetia Volubilis Seed Oil, Behenyl / Stearyl aminopropanediol esters, Tocopheryl Acetate, Citrus Sinensis, Rosewood (Aniba rosaedora) Essential Oil

W składzie znajdziemy organiczny olej ze słodkich migdałów, organiczny olej Inca Inchi, kompleks ceramidowy, olejek z drzewa różanego oraz witaminę E.


Moja opinia o produkcie :

Producent zaleca wykonanie zabiegu przynajmniej 10 razy. Niestety ja posiadałam jedno opakowanie tego olejku i tak naprawdę mogłam wykonać zabieg tylko 2-krotnie, za pierwszym razem zużywając 2 saszetki. Tutaj nasuwa mi się myśl, że olejek nie jest specjalnie wydajny i niezbyt ekonomiczny - opakowania jednorazowego użytku o małej pojemności. Ma to jednak jakieś plusy. Każdy wie, że oleje bardzo szybko się psują i przeterminują - tutaj nie ma takiej możliwości :)
Wracając do działania olejku, moje włosy bardzo go polubiły. Z reguły lubią olejowe mieszanki i tak naprawdę większość włosów je lubi. Olejek działa na moje włosy fantastycznie. Są gładkie, miłe w dotyku, śliskie, ładnie się błyszczą. Po tym olejku wcale się nie puszą. Nie straszna im pogoda : deszcz czy upał - nie zmieniają pod jej wpływem swojego wyglądu. Olejek istotnie wzmacnia włosy, pogrubia ich łuskę, ładnie ją domykając. Włosy po naolejowaniu tym kosmetykiem wyglądają dużo zdrowiej i lepiej. To taka kuracja z gwarantowanym, ładnym efektem na włosach.

Samo olejowanie jest dosyć łatwe do przeprowadzenia. Olejek podgrzany wcześniej (ja podgrzewałam go po prostu w umywalce, napuszczając gorącej wody) nakładamy na suche włosy na około 40-50 minut, następnie zmywamy. Olejek dobrze się domywa, nie przetłuszcza włosów u nasady, nie obciąża ich i nie powoduje strączkowania.

Generalnie fajna, ekspresowa i odżywiająca kuracja do włosów z efektem wow, jednak troszkę mało wydajna i mało ekonomiczna :)

Znacie ten produkt? Zainteresował Was?
Olejujecie włosy?

piątek, 11 sierpnia 2017

Jesienne trendy w modzie. Jesień 2017

Jesienne trendy w modzie. Jesień 2017

Pogoda za oknem (przynajmniej u mnie) nie zachęca do letnich stylizacji. Przeglądałam dziś nowości w sklepie SheIn i na tej podstawie przemycam Wam kilka jesiennych trendów, które już zaraz znajdziemy w sklepach.

Jesień nie musi być szara i ponura. Tego roku bardzo modne mają być przygaszone róże w chłodnych odcieniach oraz szarości. Do tego klasyczne jeansy, najlepiej zdobione jakimś haftem lub aplikacją i obowiązkowo kozaki sznurowane z tyłu łydki :


KURTKA   --- TOREBKA --- JEANSY --- KOZAKI

Standardowo jesienne kolory robią wielki powrót. Khaki, moro, wojskowa zieleń, beże, kremy i karmele oraz czerń i granat to barwy modne w tym sezonie :




Wpadło Wam coś w oko? Na co stawiacie w jesiennej modzie? 
U Was lato czy jesień za oknem?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...